sty 08 2004

Po malutku...


Komentarze: 2

Po malutku, spokojnie powracam do dawnej postaci..juz nie snuje sie smetnie po domu czy po szkolnym korytarzu, coraz czesciej sie smieje i jest mi coraz lepiej.A wszystko za sprawa tych kilku zyczliwych mi duszyczek, ktore przywracaja kolory moim myslom..jeszcze wczoraj byly czarne, a dzis..Jak pieknie jest obudzic sie z mysla, ze tego dnia spotka sie na swojej drodze dobrych, sprawdzonych i wartosciowych ludzi..jak milo jest pomyslec, ze ma sie obok siebie kogos bliskiego, gotowego do bezinteresownej pomocy..Wlasnie..chce odwrocic sie teraz od niepowodzen w moim zyciu i zaczac robic cos dla drugich ludzi..ludzi bardzo szczegolnych-malenkich istotek, pozbawionych milosci, a tak bardzo jej pragnacych..Madziulek, zaczynamy od dzis.. najpiekniejsze co mozna dac drugiemu czlowiekowi,to czastka samego siebie..

angelseyes : :
Ktośśśśśś
08 stycznia 2004, 14:44
Nikt nie jest samotna wyspa................... otoczona wodą-walką z codziennością.Dziękuje ci za ostatnie zdanie
08 stycznia 2004, 14:43
Kasiulek!!oczywiscie,ze zaczynamy!!!!!Trzeba sie za to zabrac!!Co do Towich spraw sercowych to ciesze sie,ze wracasz juz do siebie.Wiem,ze mialam cos na nia napisac hehe ,ale nie wiem co.Nie znam jej,wiec nie moge na nia nic pisac:) do juterka papa

Dodaj komentarz