Archiwum 06 października 2004


paź 06 2004 cukierek..
Komentarze: 0
Myslalam, ze to nic.. Przeciez nie bylismy dla siebie kims waznym...a jednak..widze, jak w moim serduszku sympatia bardzo szybko przeistacza sie w cos innego.. Za szybko.. To, co do niej napisal jest piekne..Gdybym ja dostala cos takiego,oszalalabym ze szczescia.. Jednak ja nie dostaje takich prezentow od losu..na mnie chyba ktos rzucil klatwe,kiedy bylam jeszcze w kolysce..Zawsze duzo plakalam, a teraz to juz chyba wyplakuje wszystko, co moge.Wkurza mnie juz to uzalanie sie nad soba, ale juz nie mam na to wplywu.. To jest takie uczucie, jak malemu dziecku zabiera sie cukierka tuz przed odpakowaniem.. Bez cukierkow da sie zyc, ale egzystencja bez slodyczy jest niepelna..Moze ja po prostu nie zasluguje na szczescie??...
angelseyes : :