Archiwum 07 października 2004


paź 07 2004 Pytania..
Komentarze: 1

W przyjazni kocham najbardziej to ze JEST. Chociazbym nie wiem jak byla zdolowana, jak bardzo nie wierzyla w siebie i odczuwala brak sensu, to jest w niej cos tak magicznego, ze nagle zaczynam swiat widziec troche lepiej.. Wystarczy malutki spacerek (tylko po jakich miejscach:P hehe) i jest wszystko dobrze... Nie wiem, jak bedzie teraz...Asienka! Nie angazuje sie! Powiedzialam Ci dzisiaj, ze moze troszeczke o TYM mysle, ale to nie jest tak, jak mogloby byc..Moze to i dobrze, ze sie boje.. Popatrz-to miejsce, w ktorym wczoraj bylysmy budzi tyle wspomnien.. I chociaz bylo jak bylo, chyba nie mozemy powiedziec, ze bylo zle? Tylko, czy my chcemy sie kolejny raz pakowac w to samo? Wlasnie dlatego mniej o tym mysle, wlasnie dlatego sie tych mysli boje.. Czuje przez skore, ze po prostu nie moge byc szczesliwa, ze to w jakis sposob nie jest mi przeznaczone.. Chcialabym kiedys spotkac czlowieka, ktory zawladnie moimi myslami od tak, odnajdzie mnie w tlumie, zlapie za reke, a jego oczy mi powiedza, ze to wlasnie na niego czekalam...

angelseyes : :