Archiwum 01 marca 2006


mar 01 2006 motylami wypełniona..
Komentarze: 1

Chciałabym nauczyć się rozgraniczać te dwie wartości. Chciałabym wstać któregoś dnia i powiedzieć : kocham Cię bardziej niż wszystko inne albo nie kocham Cię wcale.. Chcialabym w końcu nabrać tej pewności! Czy to, że przy Tobie czuję się cudownie, bezpiecznie, jak przy nikim innym to wystarczy? Czy to, że jestem wściekle zazdrosna o te Twoje wszystkie przyjaciółki to też o czymś świadczy? Czy to, że przy Tobie nie muszę nikogo udawać, mogę powiedzieć co chcę to jeszcze nic nie znaczy? A jak pojąć, że gdy do mnie mówisz, od czubka głowy przez całe ciało wędrują mi miliony nieznośnych mrówek i zatrzymują się gdzieś pod mostkiem, łaskocząc nieznośnie? I te wszędobylskie motylki, gdy jesteśmy razem... Mówię, jak mała dziewczynka. Ale tak się czuję, gdy jestem z Tobą.. Dobrze mi.. I co ja mam sobie odpowiedzieć następnym razem? Że co to wszystko niby jest?

angelseyes : :