Archiwum 20 grudnia 2003


gru 20 2003 wszystko jasne
Komentarze: 1

Jak mam sie teraz czuc? Co mam ze soba zrobic? Madzia mowila wiele razy, ze za bardzo sie przejmuje, za mocno wszystko przezywam...a co mam robic? Niewiele mi potrzeba do szczescia i niewiele do lez.. Tym razem Aniol przeznaczyl mi to drugie..nie zalamywac sie..Nawet Kamilowi sie nie udaje mnie jakos rozweselic..widze wszystko w czarnych barwach..za slaba jestem na te batalie..za wrazliwa i za uczuciowa...Wszystko wyrasta z glupich domyslow..jakby nie mozna bylo usiasc na przeciw siebie i powiedziec wszystkiego prosto w oczy.. Szkoda, ze nie mam odwagi..nie, przeciez mam..postapilam jak zwykle spontanicznie i JAK ZWYKLE nie wyszlo z tego nic dobrego..zaczelam i ..ten ogien zostal zgaszony..kolejny...zastanawiam sie co teraz..co zrobic...co czuje ta czesc mnie..

Jutro sie obudze i wszystko bedzie w ciemnych barwach..jutro..bedzie straszne...znow usiade na lozku i rozbecze sie jak male dziecko..bede sama..jak zawsze....dla innych jestem w kazdej chwili, a jak mnie jest smutno....milczycie..

Wiem..przesadzilam....ciezko mi jest..mysle o tym, zeby jutro smiac sie z dzisiejszych slow...mysle o tym, zeby jutro ktos sobie o mnie przypomnial i naprawil moje spojrzenie na swiat... CHCE  wciaz tego samego..ale czy starczy mi sil?

Pytasz czemu jestem smutna...mowie, ze wcale nie jestem...znow Cie oklamalam...jestem cholernie smutna przez to wszystko! Ale nie powiem Ci tego, bo nie moge Ci wybaczy Twoich slow..to, co powiedzialas znow mnie zranilo...i pamietam to...Na pewno jutro otrzasne sie z tych moich paranoi! Pojde do Madzi albo nie wiem...podetne sobie zyly..heheh..to by bylo niezle...

Podcinac sobie zyly??Nie...przeciez to bez sensu..jak cale moje gadanie...moge sobie byc smutna, ale za badrzo kocham zycie, zeby z niego dobrowolnie rezygnowac!! I poki jest na tym swiecie choc jedna osoba, ktora rozgrzewa moje serduszko bede zyc!! Gdybys tylko Ty je rozgrzewal!!!

angelseyes : :
gru 20 2003 Co jest??
Komentarze: 0

Swiat jest pelen przyjaznych mi ludzi.. Kolejna dobra dusza..Zblizam sie do celu,ale nie wiem czy wystarczy mi sil..

Wiem, ze moj blog do najpiekniejszych nie nalezy,ale...wazna jest tresc, a nie oprawa..ZAWSZE.

Tak wiele sie dzis dowiedzialam i..zwatpilam w sama siebie,we wlasna sile, we wszystko.. ale wiem juz, czego chce i nie poddam sie..przynajmniej dopoki moi najblizsi beda mnie wspierac w dzialaniach..

Kaska mi zarzuca, ze przyjaznie sie z nia z przymusu..Przeciez przyjazn albo jest,albo jej nie ma..To nie moja wina, ze tak sie uklada wszystko, przeciez z Aska laczy mnie wiecej spraw i....tak juz jest. Co mam teraz zrobic? 

Nie zajmuje sie tym narazie..przyjade po Nowym Roku to pogadamy sobie szczerze..teraz moje mysli kraza tylko wokol jednej sprawy...

Asiulek..widzialam dzis TE sukienki..to chyba cos znaczy,nie??hehehe Sliczne byly..przez moment zatrzymalam sie myslami przy wystawie i wyobrazilam sobie ten moment, ktory tak czesto razem omawiamy..Ciekawe czy nam sie uda??

angelseyes : :