Archiwum grudzień 2004, strona 2


gru 07 2004 Ból istnienia..
Komentarze: 0

Zakropkowalam twoje kontury

Jestes juz moj...

Zamknelam cie w dloniach

nalezysz do mnie..

Poznalam twe mysli na wskros

Nikt nie zna cie lepiej niz ja..

Nadalam barw twoim bezbarwnym oczom

Glodnym choc iskierki ciepla

Nic juz nas nie rozdzieli

A tak wiele laczy..

 

Napisalam to tak sobie, ktoregos wieczorka, ale to chyba nie ma adresata, tak sobie mysle..Albo po prostu ani ja nie wiem o nim, ani ten adresat o mnie tez nie wie jreszcze- zwyczajnie gdzies tam sobie jest... Taak.. dzis odczuwam bol istnienia, ale to normalka ostatnimi czasy normalka, hustawka nastrojow i te klimaty.. Sie przyzwyczailam:P Dzis odczulam to bardzo mocno, wrecz namacalnie, ze moj ekrecik juz nie jest tylko moim sekrecikiem.. I od razu, jak zwariowane, zaczely sie pojawiac rozkminki- ale co ja tam bede je tutaj przytaczac..istota sprawy jest to, ze ja chyba kocham zamartwiac sie, miec watpliwosci itc... Jak to zmienic? Noo, jakby mi sie raz tak od wielkiego swieta przytrafilo cos milego od tak, tobym przestala sie umartwiac.. Ale druga, bardoz wazna sprawa..Zeby nie bylo, ze ja tak slepo zapatrzona  jestem- czy ja rzeczywiscie costam sobie zaczelam poczuwac, czy to zwyczajna iluzja jest?? Hmmmm... jak ja mam to poznac???

W ogole to chcialam powiedziec, ze sie zawiodlam... Okropniascie.Ale przeboleje to, bo mi jeszcze zostaly przynajmniej trzy osoby, ktore sa naaaaaajwazniejsze i mnie nie zawioda never:P Cos tu widze, ta notka nie podchodzi pod moj styl, ale wesolutko mi sie zrobilo..takie sa skutki..Ja tak sobie tu tylko chce wyrazic malutka nadzieje, ze bedzie doobrze, ze w koncu jakies tam chlorki sie na cos przydadza:P

Ja postepuje wedlug jakiegos chorego schematu!! Zmieniaja sie ludzie, ale sytuacje sa te same..Czy to trzeba leczyc? Czy to w ogole jest jakies zaburzenie??:P

Eee tam, gadanie..Buziaczki Misiaczki:P

angelseyes : :
gru 06 2004 Aniołki...
Komentarze: 0

Czasem anioly tancza mi nad glowa..

Ajj, zatanczyly w piatek, kiedy moje szczescie poczelo wznosic sie ku zenitowi:) Maly kroczek stal sie krokiem milowym, a mnie u ramion wyrosly skrzydelka... Wiec jednak jest cien szansy, ze chmurki sobie poplyna w sina dal i bedzie dobrze? Przydarzy sie wreszcie mojej buzce troche zwyczajnego szczescia??

Anioly nie pozwalaja mi zasnac, kiedy do okna puka juz noc..

No tak..jak tu zasnac z glowka, do ktorej wbito, ze nie jest wcale tak zle? Ale coz znacza te godziny bezuzytecznych snow, ktore nad ranem wywietrzeja, skoro mozna snic na jawie??:D Ajj, mozna..i to jeszcze piekniej:)

Anioly czasem znikaja, jakby gubily tabliczki z adresem..

Oj.. to najsmutniejszy dzien, jak dotad..przez glupie niedomowienie zawisly chmurki nad moja przyjaznia z Asienka.. i by sobie tak wisialy te wstretne granatowe obloki, gdyby nie to, ze przeciez zamiast sie boczyc, droczyc, drzec na siebie itc. warto po prostu pogadac... bo przeciez ona jest NAJWAZNIEJSZA dla mnie i chyba bym umarla, gdybysmy sie mialy do siebie nie odzywac do konca zycia.. No przeciez ja ja kocham!! Nie ma sily ludzkiej, zeby nad nami cos na dluzej zawislo, bo to jest niemozliwe... nasze duszyczki sa tak sklejone, ze ich nie rozdzieli.. nikt, a ze mamy swoje za uszkami, to sie spiecia rodza...

Pisze to po raz ostatni: WSZYSTKO MIEDZY NAMI JEST W JAK NAJLEPSZYM PORZADKU I NIE MA WIDOKOW NA ZEPSUCIE CZEGOKOLWIEK!! I niech sobie to zakoduje kazdy, kto sobie poprzysiagl, ze uczyni wszystko, by nasza przyjazn nie byla szczesliwa i trwala.. Przeliczy sie!!

Buziaki dla mojego Aniolka..Psieplasiam, obiecuje poprawe...:*

angelseyes : :
gru 03 2004 Aniele..
Komentarze: 1

Moj aniele

badz na strazy

czekaj

machaj skrzydlami

odganiaj ode mnie

Czarne chmury..

boje sie

strach mnie ogarnia cala

nawet wierne serce i  ciepla dusze

Moj aniele

spraw

zeby wreszcie zaswiecilo nade mna slonce

pragne..

czekam..

kocham?

 

Ajjj, martwie sie..kucze... chcialabym, by bylo dobrze.. dziekuje komus bardzo waznemu..wiesz moja przyjaciolko, ze Cie kocham?? ylko daj mi usmiech..

angelseyes : :
gru 02 2004 Bądź...
Komentarze: 0

Chce zebys byl

Nie chce zeby sen z ostatniej nocy spelnil sie

patrz na mnie

tak jak dzis

niech twoje oczy mowia mi

ze to ty

a moje tobie

ze na mnie czekales..

teraz wiem

ze chce kroczyc twoja droga

stapac po jedwabiach i cierniach

reka w reke

z Toba

Usmiechnij sie jeszcze

Zamknij mnie w swoim sercu....

angelseyes : :
gru 01 2004 Dorosłość..
Komentarze: 0

Wczoraj przestalam byc dzieckiem.. Jestem pelnoletnia!! Wcale sie tak nie czuje, wrecz przeciwnie-jakbym sie z wiekiem cofala:P Zawsze pozostane dzieckiem wewnatrz, czy to komus odpowiada, czy nie.. taka jestem..mam milion wad, nie zmienie sie tylko po to, by podpasowac sie pod otoczenie.. Prawie wszyscy, ktorzy sa przy mnie, nazywaja sie czasem moimi przyjaciolmi, pamietali, zeby z takiej okazji zlozyc mi zyczenia.. zawiodlam sie troche na niektorych z nich..life is brutal, jakos sobie z tym poradze, wiedzac w dodatku, ze jeden przyjaciel prawdziwy jest wiekszym skarbem niz tabuny tych falszywcow...

Co ja, biedna mam zrobic? Ja juz wiem, czego chce i ..wczoraj sobie wrozylam, i ozatym, ze mi wyszedl jakis mnich pod drzewem:) to sie dowiedzialam, ze moja decyzja jest wlasciwa i musze isc droga, ktora wybralam, a wszystko sie ulozy po mojej mysli.. Ajj, zeby tak bylo.. Bo jak nie, to ja juz nie wiem, co w takim przypadku z soba zrobic.. W tej chwili wazne jest tylko to, zeby cieplo nie zniknelo...

angelseyes : :