Archiwum wrzesień 2004, strona 3


wrz 09 2004 Bajka
Komentarze: 0

Nie moge przeciez zamknac sie przed swiatem w wiezy bez okien i drzwi, nawet, kiedy ten swat z premedytacja mnie ku niej wiedzie.. Nie moge przeciez tonac we lzach, nawt kiedy slonce juz dawno zaszlo dla mnie i nie ma ich co osuszyc, nie moge nie zmagac sie z tym, co mi przynosi codziennosc, bo przeciez chce byc..

Zalezalo mi jak chyba jeszcze nigdy, bylam tak blisko, jak chyba jeszcze nigdy i nagle, jak to zwykle w bajkach o mnie bywa, dobra wrozka tylko sie przysnila, a ja po przebudzeniu spadlam z lozka, bo nadal bylam tylko kopciuszkiem.. W bajkach o mnie to zawsze zle siostry wygrywaja, a ja zyje sobie w swoim swiecie samotna i nieszczesliwa..

Co ze mna nie tak? Dobra wrozka nie musialaby sie przy mnie napracowac, nie musialaby niczego odmieniac..Przeciez jestem... No wlasnie? Jaka? Jesli wierzyc tym, ktorzy sa dokola, to nie jest ze mnie taka zla dziewczyna:) A moze to blad? A moze wlasnie powinnam byc wredna, nieustepliwa i oziebla? JAK ONA..

Krolewicz w mojej bajce tez zazwyczaj okazuje sie palantem-przerost okladki nad trescia..inteligentny, dowcipny, szczery..a jednak-palant. A ten ostatni, wyjatkowo perfidny krolewicz, ktory zakrecil mna jak chcial,a potem pantofelka oddal zlej siostrze, zlamal mi serduszko w tylu miejscach, ze juz sie chyba skleic go nie da. Nawet zdaje sie tego nie zauwazac... Ale ma jedna wade (choc w tym wypadku to i zaleta)-ma do mnie slabosc i nagle moge sie przeistoczyc w zla siostre..a przeciez to nie takie trudne; pamietam chocby JEJ  wzrok.. Gdyby juz go nie miala, to tylko lepiej dla niego..

Ale ja wiem, jaki koniec ma ta bajka.. Kiedys kopciuszek zniknie, rozplynie sie zdala od ziemskich nizin...

angelseyes : :
wrz 08 2004 To, co było..
Komentarze: 0

*

Czasem gdy widze przeszlosc

W oku kreci sie lza

Niekiedy gdy siegam pamiecia wstecz

Zal rozrasta sie gdzies w glebi

Czesto gdy mysle o tym co bylo

Chce wymazac to z pamieci..

Dlaczego nigdy nie usmiecham sie do swoich wspomnien?

*

Chwila ciepla przemieniona w nieobecny wzrok

Kilka sekund najpiekniejszych slow zastapionych milczacym pominieciem

Zamiast otwartych ramion zacisniete, dalekie dlonie

I tylko moment kiedy cos stara sie rozgrzac zziebniete wnetrze

I godziny gdy ochladza je ze zdwojona sila..

*

Obietnica wiecznego szczescia

Nie zapisana na liniach zlaczonych dloni

Nie zakleta w jednoczesnym biciu serc

Zamknieta w zimnych murach

Oddana w jednym tylko pociagnieciu

Lek..

Ciemnosc..

Blogosc..

Nie ma juz nic..

Nareszcie nie boli.....

 

 

angelseyes : :
wrz 07 2004 "Mówiłaś mi walcz...
Komentarze: 0

Co powiesz, kiedy sil mi brak?"

Zamykam stary rozdzial, otwieram nowy.. Mysle inaczej, mowie inaczej, postepuje inaczej..Gdyby jeszcze tak latwo bylo czuc inaczej..Chcialabym, zeby ktos zabral wszystkie wspomnienia, obrazy, ktore nieproszone cisna sie przed oczy..Sa dni, kiedy ostrze jest tak blisko, zawsze potrafi sie znalezc cos, co je oddala..a tym razem... Juz wiem, jak sie czuje moja maskotka, kiedy lezy w kacie,zapomniana, gdy nie ma mnie w domu, wiem jak sie czuje, gdy przypominam sobie o niej w momencie zalu i zwatpienia, wiem, ze chce byc ubozsza o te wiedze.. Nie poddam sie.. Jest jeszcze jedna iskierka, co mi na to nie pozwala.. rozkwitajaca, jak nigdy dotad, przyjazn podtrzymujaca bicie serca na wystarczajacej do zycia czestotliwisci..

Boli.. Najgorsze, ze czuje sie jak maly robaczek, ktorego ta wspaniala, swiatowa, przecudnej urody studentka, moze rozdeptac swoim lsniacym bucikiem..

Dlaczego niektorzy pozwalaja wierzyc w bajki??

 

angelseyes : :
wrz 03 2004 *
Komentarze: 0

Mialam napisac taka smutna notke, bo cos mi ostatnio nie wyszlo, ale...rozmawiam sobie wlasnie z ..najcudowniejszym chlopakiem pod sloncem (wybcz mi najdrozszy, ze to nie o Tobie, ale sam wiesz, jakie uczucia zywie do kogos z przeszlosci).. trudno.. nigdy go z serduszka nie wyrzuce.. uspokoil mnie, nadal jest tym samym chlopakiem, z niesmialym usmiechem i radoscia w oczach..a inni mysleli, ze zacznie zadzierac nosa po plynieciu w tej samej wodzie co Torpeda.. Kochany czlowiek..zawsze taki bedzie...

Nie jest zle..jednak moje serduszko juz wie, co z nim jest... Niebede go jednak meczyc..teraz liczy sie tylko MATURA, o ktorej wszyscy mowia duzo, glosno i strasznie...

Pa pa Misiaczki...cos dzis nie mam weny:P

angelseyes : :
wrz 01 2004 Jestem...
Komentarze: 0

Jestem kochani, wrocilam z dalekiej podrozy..dalekiej od Was, dalekiej od moich wczesniejszych uczuc, dalekiej ode mnie samej, przyzwyczajonej do siebie... Tyle sie stalo przez te 2 miesiace, ze moznaby ksiazke napisac, wydac, a i czytelnikow tez by nie zabraklo. Najwazniejsze jest to, ze poznalam sie na ludziach- na tych, ktorzy zostali tutaj i na tych, ktorych znalam kiedys lub dane bylo mi poznac dopiero w tym roku.. Bylismy razem-wszyscy.Jedna, wielka grupa ludzi oddanych sobie.. To zapamietam juz na zawsze, mam nadzieje, ze za rok bedzie tak samo.. Jednego tylko nie wiem..Byl dzis taki moment..serduszko powinno bic jak oszalale, a ono...jakby nie uslyszalo....

angelseyes : :