Najnowsze wpisy, strona 45


sty 07 2004 i jest teraz...
Komentarze: 1

Tak jakos jasniej to wszystko wyglada..lepiej mi..wczorajszy wieczor byl doskonala okazja do wyplakania sie do reszty.. Usiadlam sobie w pokoiku, wlaczylam plytke Mary J.Blige i otworzylam szafke biurka..a tam..nawet nie mysle o tym, co rzucilo mi sie od razu w oczy..faktem jest, ze jakos tak wszystko puscilo..rozryczalam sie na dobre..zeby sie uspokoic zadzwonilam do Aski.. przez 35 min usilowala mnie wyciagnac z dolka i musze powiedziec, ze jej sie to udalo..potem wlaczylam muze najglosniej jak moglam, by nie podraznic sasiadow i to mnie uleczylo totalnie..zapominam..szybko..a to tylko dzieki trzem osobom (no,moze 5 ich jest), ktore sa obok..Teraz mysle tylko o tym, jak zrealizowac plan, ktory zrodzil sie kiedys w mojej i Madzi glowce..coraz mocniej sie przekonuje, ze wlasnie taka droga chce isc..Postaram sie nie myslec o tym, nie roztrzasac, z pewnoscia dosc szybko zapomne..nawet juz zapominam i nawet musze powiedziec, ze...strasznie to dziwne, ale CIESZE SIE Z TEGO!! Bezsensu..o co chodzi teraz? Z jednej strony mi przykro, a z drugiej sie ciesze..Jestem bvardzo skomplikowana osobka..az cud, ze ze mna wytrzymujecie:)

angelseyes : :
sty 06 2004 A dziś..
Komentarze: 1

A  dzis..czy jest lepiej niz bylo wczoraj? Nie jest..BOLI..Wiecie? Ja klamie, gdy mowie, ze jest dobrze, Madziu-klamalam w drodze do domu, rzucajac jakies nieskladne argumenty..Wcale tak nie czuje..jak to wyglada..zlosc mieszana z zalem, smutkiem..nie wiem..nawet nie potrafie opisac tego, co siedzi gleboko we mnie..I jeszcze te zdjecia..dobily mnie kompletnie..Wracalam do domu, przed oczami mialam wszystkie momenty, ktore mnie uskrzydlaly i nagle, mimowolnie, po raz setny przypomnialam sobie slowa Piotrka..Nie, to nie bylo za szybko ani za prosto powiedziane..Poczulam to jak..kubel zimnej wody. Ale nie chce Was wiecej oszukiwac-jest mi smutno..WCZORAJ mialam dokladnie taki sam dzien jak Aska19.12...ale nie pomyslalabym wtedy, ze ja bede sie tak samo czuc..Nie moge..wczoraj mama z milion razy pytala, co mi jest..nie moglam sie przed nia otworzyc..dzis tez juz zaczyna podpytywac, ale na szczescie wyjdzie wieczorem i zostawi mnie SAMA..rozrycze sie na  caly dom, to mi moze w koncu ulzy.. Ale nie zostawiliscie mnie wczoraj samej z tym wszystkim..byliscie i takie chwile sa najwspanialsze..swiadomosc, ze jeszcze nie jest sie samym to najwieksze ukojenie zbolalej duszy..Niedawno rozmawialam z kims o moim serduszku..Powiedzialam wtedy, ze ono nie przezyje kolejnego zlamania, bo ile mozna miec szyc? A teraz, mama znow pyta co jest? Dobrze widzi, ze moje oczy sa bez blasku..A ja znow klamie, ze wszystko jest ok. Moze bedzie..za jakis czas..najgorsze jest to, ze nie mozna wymazac z pamieci obrazow, ktore mimowolnie pojawiaja mi sie przed oczami..

angelseyes : :
sty 05 2004 Ciemno
Komentarze: 4

Znow sie zrobilo ciemno nad moja glowa...chmury sie kolosalne zebraly..nie ma juz nic, co wydawalo sie byc najwazniejsze..A najgorsze, ze poki nic nie jest jednoznaczne jest jeszcze jakies swiatelko..A teraz zgaslo..zgaslo bezpowrotnie..poryczec sie znowu? Ile mozna plakac? Moze i staralam sie nie rozkleic dokumentnie, ale gdy sie slyszy te cholerne pocieszenia to sie zyc odechciewa!! BEDZIE DOBRZE..nic nie bedzie dobrze!! Czy Wy nie rozumiecie?? Tak dobrze mnie znacie, a nie wiecie, ze kombinacje przeznaczenia powolnie mnie zabijaja? Nie mam ani kropli pretensji do...... jedyne pretensje jakie rodza sie teraz we mnie to te do samej siebie..Choc bedzie trudno, postaram sie nie poddac..to mnie jeszcze nie zabilo to moze kiedys wzmocni..Pozostaje mi sie cieszyc, ze jest ktos, kto byl mu potrzebny..No i znowu..mam lzy w oczach..zastanawiam sie co bedzie wieczorem jak sobie usiade przy oknie..ciekawe czy znajdzie sie ktos, kto mnie pocieszy posrod Was, ktorzy tyle mowicie o przyjazni.....Wiem, co czula Aska, az za bardzo..to boli, ale z czasem moze mi sie uda jakos pogodzic ze wszystkim co sie dzieje, jednak nigdy juz nie bede taka, jaka mnie znacie...

angelseyes : :
sty 04 2004 Jestem
Komentarze: 0

Juz wrocilam..nareszcie!! Bardzo sie z tego ciesze bo stesknilam sie za wszystkimi..Ten wyjazd dal mi duzo, bo spotkalam sie z wszystkimi na ktorych mi zalezy..Bylo superowo!! Szczegolnie Wigilia i Sylwester!! Ale tesknilam bardzo za wszystkimi, ktorzy tu zostali. Za to pojawienie sie Daniela wywrocilo na moment moje zycie do gory nogami..ale byl to sprawdzian moich dzisiejszych uczuc..Zdalam go na calej linii..ciesze sie, ze mi tak teraz zalezy, choc moze i z drugiej strony troche boje..ale wiem,ze co by sie nie dzialo jest tych pare osob, ktore sluza mi ramieniem..moge sie wyplakac, posmiac..po prostu zyc razem z nimi,majac te pewnosc, ze mnie nie zawioda...

angelseyes : :
gru 23 2003 Życzonka
Komentarze: 1

Wczoraj probowalam sie spakowac..nie cierpie tego, bo nigdy nie umiem wybrac najpotrzebniejszych rzeczy:/ ze strachem stwierdzilam, ze mam za malo prezentow i dzis rano po prostu MUSIALAM  rozbic skarbonke heheheh.. Jakos nie czuje tych Swiat..czulam je w piatek, ale czar dziwnym trafem prysl..Ciesze sie z jednej strony z wyjazdu, moi przyjaciele odciagna mnie od mysli o wszystkim co tu zostawie, ale z drugiej strony ten czas nie pozwoli mi sie uwolnic od rozmyslan..Wyjazd to jednak moja jedyna szansa, zeby nabrac sil na Nowy Rok, a bede ich potrzebowac.....wczoraj ktos mnie spytal, czy bliscy dodaja mi sil w smutnych momentach-bez wahania powiedzialam, ze tak. Nawet Ci, ktorzy dopiero mnie poznaja, potrafia mnie podtrzymac na duchu bez wielu slow i gestow nie dalabym rady...tak malo o mnie wiecie, a tacy jestescie otwarci..

Ten czas sprzyja pojednaniom, przemysleniom, serdecznosciom..jest magiczny. Dlatego wszystkim, w ktorych oczach odczytuje sympatie, dziekuje za wspolne chwile, wszystkim, ktorzy koja bol mojej duszy, dziekuje za cale dobro..Jednoczesnie wielkie sorki za klotnie i nieporozumienia- szczegolnie dla Kasi..przeciez wiesz, ze to wcale sie nie liczy!!

Kocham Was za wszystko..nawet za malutkie wady..niedociagniecia czynia Was jeszcze slodszymi! Najwieksze buzki za ten caly rok dla Asi i Madzi - moje Sloneczka thx (wiecie za co!)

Kasiu,Moni, KamCiu, Tomciu,Kamilku...jak ja sie Wam odwdziecze za to wszystko?

Na koncu dduuuuuuuuuuuuuuuuze buziaczki dla trzech najwspanialszych chlopakow pod sloncem..w sumie wkroczyliscie w moje zycie niedawno i moze nawet nie domyslacie sie, ze jestescie dla mnie wazni...naprawde jestescie..dzieki za wszystkie rozmowy:P

Mojej Angel_of_fanelia tez zycze wszystkiego naj...

Niech ten rok bedzie dla Was wspanialy, niech uplynie pod znakiem spelnionych marzen, niezawiedzionych nadziei, dni pelnych slonca..badzcie zawsze tacy kochani, ciepli  i pomocni..miejcie wewnetrzna sile i pogode ducha ..nie traccie nigdy blasku z oczu, milosci z serca i spokoju z duszy...i nie rezygnujcie z wlasnych idealow!!

Pamietajcie, ze nie ma zlych ludzi- niektorzy po prostu nie umieja obudzic wewnetrznego dobra..

A ja sobie zycze spelnienia marzenia, ktore ostatnio chodzi mi po glowce...a oprocz tego, mam nadzieje Madziu, ze uda nam sie ziscic plan, ktory zrodzil sie spontanicznie przez nasze wrazliwe serduszka:*

angelseyes : :