Najnowsze wpisy, strona 43


sty 15 2004 Chyba lepiej..
Komentarze: 0

Wydaje sie, ze wszystko jest na dobrej drodze..Wczoraj bylam bardzo zla na jedna z najblizszych mi osob..Kiedy w miedzyludzkie relacje wkrada sie brak szczerosci, wszystko moze sie posypac jak domek z kart..Nie wytrzymalam. Zreszta ja nie lubie chowac w sobie uczuc..no, wyjatkiem sa te cieplejsze uczucia do osobnikow plci przeciwnej:)...powiedzialam Asi wszystko, nawet to, czego nie chcialam. I jest lepiej. Ona jest wszystkiego pewna, a ja mam czyste sumienie i nareszcie nie slysze tych tekstow wywolanych bezpodstawna zazdroscia. Zawsze mowilam, ze szczera rozmowa jest najlepsza na kazde rozterki..Powoli zaczynam wierzyc, ze to Ciemne niebo nade mna zaczyna sie rozjasniac:) Jeszcze tylko jutro i..bedzie super..prawie..Boli mnie tylko to, ze nie wiem co z Busiem. Ciagle czekamy na wyniki jego badan..Boje sie o to male sloneczko!

angelseyes : :
sty 14 2004 Jestem zła..
Komentarze: 3

Jestem zla i nic tego nie zmieni..jestem wsciekla!! To wszystko nie ma sensu i tyle..To ja tu robie wszystko zeby nie poglebic tego co moze mi wykielkowac, a najblizszych mi ludzi nie stac na odrobine szczerosci!! Pokretne tlumaczenia, kiedy pytam wprost sa bez sensu, a co dopiero mowic o klamstwie!!?? Siebie nie zmienie, nie zrezygnuje z tego, co czuje i nie bede kombinowac z powodu czyichs paranoi!! Jesli kogos po jakims czasie nie stac na szczerosc to juz nie moj problem!! "Prawdziwych przyjaciol na palcach jednej reki zlicze"-to jest fakt..jest ich coraz mniej..

Wlasnie dostalam Meska, ktory mi poprawil humor, bo to od starego, sprawdzonego przyjaciela..A i tak jest zle, bo moje Malenstwo, Kubus choruje i sie boje, ze cos mu sie stanie..Choc jest moim siostrzencem, czuje jakby byl moim dzieckiem...Dlaczego takie maluszki musza cierpiec?

Mam nadzieje, ze wszystko sie jednak ulozy i Busiu wyzdrowieje, Aska sie opamieta i pomysli troche o naszej przyjazni, a nie o NIM...

angelseyes : :
sty 13 2004 Niedopatrzenie:)
Komentarze: 0

No jakze moglam zapomniec, sorki Madziu..

Madziulek dzis miala przyplyw weny tworczej, ja zreszta tez, a ze to sie akurat na chemii zdarzylo to juz maly problem..hehe Ja pisalam maniakalnie kolejny smetny wierszyk, a Madzia rysowala w najlepsze jakas parke, kiedy to zobaczylam, dostalam histerii. Sliczne, obrazowe i takie..przejmujace!! Ujela wszystko bardzo dokladnie hehehe.. dla poprawy nastroju calej piatki tez sobie porysowalam, a z moim talentem to wyszlo arcydzielo:) A co do Aski..doskonale wiemy,dlaczego ostatnio jest jakby poza nami:D

angelseyes : :
sty 13 2004 My,Wy i..
Komentarze: 1

Ludzka zazdrosc i zawisc wyzwala we mnie nieskonczenie wiele zlosci, jak widze taki ciezki przypadek czlowieka, ktory nie moze zniesc, ze komus innemu cos sie udaje, to cos mnie trafia i caly moj dobry w miare nastroj odchodzi bezpowrotnie! Najpiekniej by bylo, gdyby prymitywne jednostki zajely sie w KONCU same soba i daly innym zyc w spokoju..Ktos kiedys o nich powedzial, ze miedzy nami nie moze byc roznicy pogladow, bo one sa za glupie, zeby cokolwiek myslec..No tak, tu sie zgodze..Nie powinnam mowic zle o innych, ale kiedy ktos mnie atakuje odplacam mu tym samym..Budzi sie we mnie cos w rodzaju bestii.A gdy jeszcze sprawa dotyczy kogos mi bliskiego...oooo, bywa BAARDZO ciezko...  

Powiedzmy, ze jest lepiej kazdego dnia. Dzis, tak jak wczoraj prawie pokladalysmy sie wszystkie ze smiechu..dziewczyny odwracaja moja uwage od calej sprawy i bardzo jestem im za to wdzieczna..Odnalazlam w sobie jakas czasteczke cieplejszych uczuc, ktora cudem ocalala, gdy zapominalam o kims bardzo intensywnie..Teraz nie chce jej jednak rozwijac..jest jeszcze za wczesnie..Madzia napisala mi dzis, ze byc moze Bog chcial abym poznala wielu zlych ludzi, zanim poznam te dobra osobe, abym mogla ja rozpoznac, kiedy sie juz pojawi. Tez tak mysle, dlatego pomijam to co za mna, liczy sie tylko przyszlosc..

Co chce robic w przyszlosci? Ta teoria o czastce samego siebie jest jak najbardziej aktualna. I bardzo chce dazyc do obranego celu. Mam nadzieje, ze wystarczy mi sil, checi i cieplych uczuc...A kiedys, gdy juz sobie wszystko uloze Aniolek postawi na mojej drodze kogos, kogo od razu rozpoznam po..hehe...po prostu bede pewna:)   

angelseyes : :
sty 12 2004 Dzien..
Komentarze: 1

Dzien, jak kazdy inny..nie, znow klamie..Wczoraj ZNOW  mialam zly wieczor..Po prostu czasem bez sensu daze do zranienia samej siebie..Tym razem tez tak bylo..nie potrafie sie z tym wszystkim pogodzic, a niektore obrazy tylko poglebiaja moje zrezygnowanie i smutek. Ale dzis, po raz kolejny wydalo mi sie, ze NARESZCIE wszystko sie ulozylo..po raz kolejny pomyslalam, ze to wszystko juz za mna i chyba rzeczywiscie tak jest..Nareszcie pozostala tylko sympatia, a to, co powinno jak najszybciej zginac, pozostalo wspomnieniem..a wszystko dzieki moim cudownym przyjaciolkom i lekcji polskiego:)

Wnioski z soboty tez sie jakos rozmyly, bo choc trudno jest mnie samej zrozumiec siebie, to tym razem udalo sie..Zle wszystko ocenilam, a teraz widze calosc bardzo jasno..I tutaj znow, gdyby nie Madzia..:)

Ciezko jest zmusic serduszko do szybszego bicia, gdy tak niedawno sie rozpadlo i cudem jeszcze funkcjonuje..Po raz kolejny pozytywne myslenie zawdzieczam tym najblizszym..szczegolnie Asi, Madzi i Piotrusiowi:)

W tej chwili to mysle wylacznie o przedsiewzieciu zaplanowanym razem z Madzia, a czy w najblizszym czasie cos do tego dojdzie..Moze..juz dochodzi, ale co by nie zapeszyc, moge prosic Aniolka o szybsze obroty skrzydelkami:)

Ciesze sie bardzo, ze ktos, kogo los nie jest mi obojetny, NARESZCIE moze sie cieszyc calym soba i roztacza wokol wczesniej niezauwazalne fluidy heheh. Takie cos przydaloby sie jeszcze kilku osobom, a i ja bede wtedy szczesliwsza..

thx za wsparcie!! Dzieki Wam wszystko jest na swoim miejscu:*

angelseyes : :